Czytanie listy składników na dowolnym produkcie spożywczym to zazwyczaj dość pouczające i przerażające doświadczenie. Weźmy na przykład białko serwatkowe. Można by pomyśleć, że białko serwatkowe ma tylko jeden składnik – białko serwatkowe.
Niestety, rzadko tak jest. Najczęściej suplementy białka serwatkowego są naładowane składnikami, które co najwyżej są bezużyteczne. Czasami jednak niektóre z tych składników białka serwatkowego niosą ze sobą dość niepokojące potencjalne zagrożenia. Oto cztery przykłady.
Lecytyna sojowa
To niezwykle powszechny emulgator, mieszanka tłuszczów pozyskiwanych z pospolitej soi, obecna praktycznie w każdym przetworzonym jedzeniu, jakie kiedykolwiek jadłeś. Biorąc pod uwagę jej szerokie zastosowanie, ludzie często są zaskoczeni, jak kontrowersyjna jest lecytyna sojowa – i to od dawna.
Na początek soja zawiera dość wysokie poziomy kwasu fitynowego, antyskładnika, który zakłóca wchłanianie żelaza, cynku i magnezu. Jednak co najbardziej przerażające, w soi znaleziono również związki roślinne bardzo podobne do ludzkiego hormonu estrogenu. Spożywana w dużych ilościach lecytyna sojowa była powiązana z zaburzeniami hormonalnymi, problemami rozwojowymi, a nawet niektórymi rodzajami nowotworów.
Oczywiście badania są mieszane, a problemy zwykle pojawiają się tylko przy bardzo wysokich dawkach. Warto jednak pamiętać, że ludzie zazwyczaj przyjmują suplementy białka serwatkowego regularnie – jeśli nie codziennie. Ponadto, jak wspomniano, ten składnik znajduje się w wielu produktach spożywczych, co ułatwia spożycie znacznie większej ilości, niż się wydaje.
Barwniki
Nie sposób wymienić wszystkich barwników stosowanych w proszkach białka serwatkowego i innych przetworzonych produktach spożywczych. Wiele z nich jest potencjalnie szkodliwych, a niektóre zostały nawet zakazane w innych krajach.

Dokładne skutki różnią się w zależności od substancji chemicznej, ale ogólnie te dodatki zostały powiązane z problemami behawioralnymi u dzieci, obniżoną funkcją poznawczą, a nawet zwiększonym ryzykiem niektórych rodzajów nowotworów. Szczególnie niepokojące są barwniki Blue 1, Blue 2, Red 3, Red 40, Yellow 6 oraz Yellow Tartrazine.
Niewymienione metale ciężkie
To trudny temat, ale wciąż wart omówienia. Technicznie rzecz biorąc, w wysokiej jakości białku serwatkowym nie powinno być toksycznych metali ciężkich. Ponieważ nie są one dodawane i nie powinny się tam znajdować, te substancje nie pojawią się na liście składników.
Nie zmienia to jednak faktu, że liczne badania wykazały wysokie poziomy kadmu, ołowiu i arsenu. Te wysoce toksyczne metale mogą przedostać się do suplementów białka serwatkowego na skutek złych praktyk przetwórczych, ale częściej pochodzą z zanieczyszczonych terenów rolniczych.
Często białko serwatkowe pochodzi od krów hodowanych na zanieczyszczonych obszarach i trzymanych w złych warunkach – co zwiększa ryzyko pojawienia się niepożądanych toksyn w produkcie końcowym. Ponieważ metale te nie pojawią się na liście składników białka serwatkowego, najlepszym sposobem, by ich uniknąć, jest po prostu kupowanie wysokiej jakości białka. Warto też zauważyć, że wiele zanieczyszczonego białka pochodzi z Chin.
Utwardzone składniki
Prosto mówiąc, tłuszcze utwardzone to takie, które zostały poddane działaniu wodoru. Zazwyczaj robi się to z tłuszczem nienasyconym, aby zmienić jego strukturę chemiczną. Może to prowadzić do powstania tłuszczów częściowo utwardzonych (tłuszcze trans) lub całkowicie utwardzonych (tłuszcze nasycone). W każdym przypadku robi się to, aby poprawić trwałość i teksturę danego składnika. W przypadku proszków białkowych przekłada się to na przyjemniejszy, gęstszy napój po wymieszaniu.
Prawdopodobnie wiesz, że tłuszcze trans są dla ciebie bardzo szkodliwe, a tłuszcze nasycone też nie są dobre. Tego typu tłuszcze zostały powiązane ze zwiększonym ryzykiem wysokiego cholesterolu, chorób serca, otyłości, cukrzycy, a nawet niektórych rodzajów nowotworów. Istnieją nawet dowody sugerujące, że dieta bogata w tłuszcze trans może powodować długotrwałe uszkodzenia metabolizmu, utrudniając organizmowi skuteczne spalanie zgromadzonego tłuszczu. Ogólnie rzecz biorąc, tego typu tłuszcze nie powinny mieć miejsca w proszkach białkowych.






